1

Wysiew grochu

Kolejna porcja groszku trafiła w tamtym tygodniu do multidoniczek. Aby cieszyć się jego słodkim smakiem przez dłuższy czas, sieję groch w kilkutygodniowych odstępach.

W tym roku, ze względu na dłuższą zimę, postanowiłam posiać go tylko w pojemnikach, podobnie jak bób. Część grochu przeznaczam na zielone strączki, a część na zielone pędy do sałatek.

Jakie odmiany wybrałam w tym roku:

  1. Groszek Oregon Sugar Pod – cukrowy. Jest to średnio wysoki groszek, dorastający do około 70 cm. Możemy zrobić mu niższe podpory. Jego największą zaletą jest to, że możemy go zjadać z całą łupinką.
  2. Groch Kelvedon Wonder – tutaj bardzo popularny. Odmiana niska, około 50 cm, nie wymagająca podpór o słodkich ciemnych strączkach
  3. Groch Alderman ( mogę zaryzykować i porównać go z naszą odmianą telefon) Bardzo wysoka i bardzo plenna odmiana, idealnie nadaje się do małych ogrodów, gdzie każdy mm się liczy. Konieczne są wysokie podpory

Jak siejemy groszek?

  1. Groch moczyłam w wodzie przez 2 doby, aby ładnie napęczniał i szybciej wystartował z kiełkowaniem.

2. Wysiewałam po 2 – 3 ziarna, w zależności od ich wielkości do dość głębokich multidoniczek na głębokość około 2 cm i zasypałam je ziemią, bardzo obficie podlałam. Aby groch wykiełkował musi mieć stale wilgotną ziemię.

3. Przez tydzień pojemniki były przechowywane w domu, w cieple, aby przyspieszyć ich kiełkowanie.

4. Gdy groch tylko wykiełkował i pojawiły się zielone pędy, groch trafił do nieogrzewanej szklarni.

Jeżeli ziemia nie jest już zmarznięta i możemy wejść już na nasze grządki, to możemy wysiewać groszek bezpośrednio do gruntu. Tak robiłam w tamtym roku. Wydaje mi się, że obie metody dają porównywalne rezultaty.